Filmaster

your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

lapsus lapsus napisał(a) o Każdy myśli swoje / Burrowing

Tak chciałbym, żeby mi się ten film podobał, ale jeśli powrót do natury ma oznaczać walenie obcego człowieka wiosłem w łeb, to ja dziękuję.

.

marylou marylou

Wiosłem w łeb to metaforycznie ten film dostał od Ciebie. No, ale... każdy myśli swoje!

.

lapsus lapsus

Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą - nie każdy myśli :(

.

marylou marylou

I znowu te metafory... Każdy (człowiek) coś myśli i każdy też myśli swoje, tylko to 'swoje' rozsiada się na różnych poziomach inteligencji. :)

.

lapsus lapsus

No właśnie - te metafory. Rozumiem, że twoje "swoje" rozsiadło się na jakichś nieosiągalnych dla mnie wyżynach. Tylko skoro dla Ciebie moja opinia to takie dno, to po co mi tu komentarze wpisujesz?
Dla mnie scena, w której jeden z bohaterów uderza przyglądającego mu się obcego (przedstawiciela cywilizacji) jest kluczowa, bo sankcjonuje przemoc jako upust dla naturalnych instynktów człowieka. Nie podoba mi się takie postawienie sprawy. Tak tę scenę interpretuję i interesuje mnie Twoja interpretacja. Jeśli chcesz być konstruktywna, to zaproponuj inne zrozumienie tej metafory, a nie tylko baw się w przedrzeźnianie.

.

marylou marylou

Lapsus, obiecuję, że ustosunkuję się konstruktywnie. Najpierw jednak odświeżę sobie film, żeby nie palnąć metaforą.

A co do zabawy w przedrzeźnianie... zdaje się, że to Ty sprowadziłeś cały film do jednej sceny. Niesłusznie, moim zdaniem. Ale ukonstruktywizuję się po ponownym obejrzeniu Burrowing.

Moje 'swoje' nie zamierzało emancypować się na wyżynach. Twoje 'swoje' za to poczuło się dotknięte. A niepotrzebnie.

.

lapsus lapsus

"Wiosłem w łeb to metaforycznie ten film dostał od Ciebie. No, ale... każdy myśli swoje! " - uważasz, że to grzecznie? Na pewno wystarczająco wieloznacznie. Chyba że chcesz być wierna mottu filmu: "Większość rzeczy, które moi sąsiedzi nazywają dobrymi, ja uważam za złe. I jeśli czegokolwiek żałuję, to właśnie swojego dobrego zachowania”. Przyznaję, że to kuszące, ale wiesz co, staram się jednak hamować, przynajmniej na ile mogę.
I masz rację - uczepiłem się tej jednej sceny, to ona spowodowała, że całość zmieniła dla mnie swój sens, że dla mnie ten film stał się obrazem o frustratach, którzy nie myślą o niczym innym, tylko chcą odegrać się przy pomocy drąga na społeczeństwie, które ich nie rozumie.
I jeszcze ta scena , gdzie ten koleś włazi z bobasem po szyję w bajoro. Ciekawe jakich oni efektów specjalnych użyli w trakcie filmowania, bo ja odwracałem głowę, nie mogłem na to patrzeć. Nie dziwię się, że po nakręceniu czegoś takiego twórcy gapili się w podłogę.
Myślę też, że w filmie chodzi o powrót do natury, bo o to chyba chodzi w filozofii Thoreau, na którego film powołuje się od początku. Dużo bardziej przemawia do mnie w tym aspekcie Alexander Supertramp (Into the Wild"), który oskarża społeczeństwo, ale się na nim nie mści.

.

marylou marylou

Przyznaję, że były w filmie sceny, które i mnie napawały obawą - ta z bobasem w bajorze do nich należała, ale też zastanawia mnie, czy nie przesadzamy czasem z tym płaszczem ochronnym, wrażliwością? Społeczną odpowiedzialnością? Może własnie chodziło o to, żeby pokazać, że o ile ojciec nie był zbyt rozgarnięty, to z drugiej strony miał na tyle rozwinięty (czy raczej wrodzony) instynkt ochrony potomstwa, że dzieciak był w jego rękach bezpieczny - jak u kotów, które przenoszą swoje małe za skórę na grzbiecie, a nam się wydaje, że to je boli. Doszłaby do tego scena zmieniania pieluchy i zbulwersowana kobieta, która chciała odebrać ojcu jego własne dziecko czy scena ze staruszkiem, który nerwowo zareagował na gapienie się sąsiadki - może reżyserom chodziło o to, że zbyt jesteśmy interesowni, że zapędziliśmy się we wspomnianym poczuciu odpowiedzialności i zwracaniu uwagi na drugi byt - że człowiek sobie tego wielokrotnie nie życzy, bo takich aktów troski czy dociekliwości nie potrzebuje, zwłaszcza gdy jest dzikusem.
Co do wiosła, to mam swoją koncepcję - uważam, ze scena była symboliczna, ale wrócę do tego po filmie.

Jeśli chodzi o Into the Wild... cóż - morze dyskusji z tego by być mogło! (Lubię ten obraz wielce, a muzykę, aj!). Ale to zupełnie inna bajka. Inny rodzaj freaka. Supertramp był człowiekiem poszukującym, który pragnął skonfrontować się ze swoją naturą, poznać prawdę o sobie i siebie w ogóle, sprawdzić się w ekstremalnych sytuacjach. Żeby to zrobić, musiał uciec od ludzi - nie gardził nimi, tylko krytykował konwenanse i zasady funkcjonowania w społeczeństwie, które tłamsi indywidualizm. Burrowing natomiast przedstawia ciemniejszą stronę życia dziwaka, który nie jest eksploratorem, ale istotą pragnącą intymności i świętego spokoju, (może nawet z lenistwa). Z daleka od cywilizacji. Supertramp był odważny i przekraczał granice (fizyczne, intelektualne, duchowe), a bohaterowie Burrowing przeciwnie - przekraczać granic za nic nie chcieli.

Ja lekkim freakiem jestem, ale w tej dyskusji granic dobrych manier przekraczać nie zamierzałam. Jeśli jednak naruszyłam Twoją etyczną wycieraczkę, to przepraszam! Serdeczności, lapsusie! :)

.

lapsus lapsus

Właśnie dlatego wolę Supertrampa. Oczywiście to inna bajka. Dla mnie lepsza. Ja zawsze jestem otwarty i uważam , że Twoja dyskusja z Doktorem bardzo interesująca. Nie wiem, co mam odpowiedzieć na etyczną wycieraczkę, ale brzmi dobrze;) Internet dla mnie to takie instrumentum, gdzie wszystko na wierzchu i dlatego wolę spokojniej dyskutować. Wszak każdy myśli swoje i to swoje rozsiada się na różnych poziomach inteligencji ;)

.

marylou marylou

Lapsusie... AMEN. :)

Albo dobra, wyjaśnię jeszcze 'etyczną wycieraczkę' - skrót myślowy jest to - chodzi o wchodzenie z butami w czyjeś życie albo np. naruszenie systemu moralnego, w tym wyczucia taktu, kultury osobistej, uczuć itp. Wyobraziłam sobie więc, że ośmieliłam się wytrzeć buty na wycieraczce, która leżała przed domem etycznym Lapsusa. ;) Każdy myśli swoje, co? ;)

.

lapsus lapsus

No - teraz brzmi jeszcze lepiej;) Amen.

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook