Czy nie jest to dobry przykład na to, że robienie sobie jaj z polskiej pseudo-martyrologii nie uchodzi? Choć film mnie śmieszył jako pastisz, to jego odbiór - szyderstwo, jazda po wartościach, nihilizm. Chciałbym obejrzeć go po raz kolejny, ale przepadł gdzieś zapomniany. Może ktoś pamięta i opowie swoje wrażenia, bo to było tak dawno?
lapsus
napisał(a) o Człowiek z...
Czy nie jest to dobry przykład na to, że robienie sobie jaj z polskiej pseudo-martyrologii nie uchodzi? Choć film mnie śmieszył jako pastisz, to jego odbiór - szyderstwo, jazda po wartościach, nihilizm. Chciałbym obejrzeć go po raz kolejny, ale przepadł gdzieś zapomniany. Może ktoś pamięta i opowie swoje wrażenia, bo to było tak dawno?
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook