your movie guide

Twój progres

0%

Oceniłeś 0/15 filmów. Oceń 15 więcej & sprawdź co obejrzeć dziś wieczorem!

Kultura hejtu

Szum związany z tym filmem jest nieludzki. Nieludzki nie tylko dlatego, że duży, ale to już istne chłeptanie młodej, niewinnej krwi. Takimi ofiarami są autorzy, a w zasadzie autorki spotu „Czytaj – podrywaj”, promujące szlachetną ideę czytelnictwa poprzez erotyczną zachętę.

Podstawowa zasada brzmi „przywalić”. Ale komu? No przecież – idealistom, miłośnikom literatury, Franza Kafki i Anny Kareniny. Im ofiara niewinniejsza, tym nienawiść przyjemniejsza – mówi stare hejterskie porzekadło.

Nie wiem , z jakiej okazji powstał ten wdzięczny filmik, mniejsza z tym. Ważny jest cel, jakim jest promocja czytelnictwa. I to nie byle jakiego czytelnictwa, ale literatury z „najwyższej półki”. Dziewczyna mówi o Tołstoju i Kafce, chłopak z usterką czyta potężne tomisko Herberta.

I to wkurza. Niech się ktoś odważy wspomnieć powyższe nazwiska, a już jest skazany na lincz, w sytuacji, gdy miażdżąca większość ma poglądy drugiego chłopaka bez usterki – typowego troglodyty, nieokrzesanego chama, który gardzi Tołstojem i Kafką, a co dopiero Herbertem. Tenże reprezentuje społeczeństwo konsumpcyjne – nie chce rozmawiać o literaturze, wali otwartym tekstem, że guzik go to obchodzi, że, jak mawiają nieokrzesani młodzi ludzie, ma on „centralnie wyjebane na to wszystko” i tylko marzy mu się zaspokojenie chuci gdzieś pokątnie, na imprezie.

Wymowa spotu jest zatem jasna i konkretna – dziewczyna wybierze chłopaka z usterką i Herbertem. Sama przysiądzie się do jego stolika, pozostawiając bezradnego chłopaka bez usterki i bez seksu. Natomiast rozpoczety dialog na temat czeskiego pisarza , Franza Kafki, ma szansę zaowocować długimi rozmowami na temat, z szansą na łóżkowy happy end.

Dziewczyna wie, co dobre. Wie, że „skóra, fura i komóra” nie zastąpią jej wieczornych rozmów o Tołstoju, zamiast podskakiwania w rytm „Ona tańczy dla mnie” na sobotniej dysce. Współczesna Lotta wybierze frika Wertera zamiast uziemionego w materializmie Alberta.

I to was tak drażni, hejterzy! Czujecie, że kończy się czas beztroskiej konsumpcji, że trzeba będzie ruszyć tyłek i iść do biblioteki, nauczyć się wypełniać rewersy, dowiedzieć się, co to znaczy sygnatura, przeglądać katalogi i czasopisma literackie. I to powoduje, że na forach toczycie pianę nienawiści na Bogu ducha winnych krakowskich studentów.

Ja tymczasem ładuję do plecaka „Finneganów tren” , „Ulissesa” , trzy pierwsze tomy „W poszukiwaniu straconego czasu”, „Ziemię jałową”, Pereca i Rilkego i ruszam do najbliższej kafejki. Coś czuję, że będę miał branie!

To o to chodziło, nie zrozumieli mariażu miłości i wielkiej literatury. Nie potrafią wypełniać rewersów, o nicponie, o hejterzy, o nieczuli barbarzyńcy ludzkości, o...! Precz troglodyci, nieokrzesane chamy...Udanych łowów ostatni na Filmasterze obrońco uciśnionych wartości :)
Ps. świetna notka Lapsusie :)

.

Osobiście mam jednak zastrzeżenia co do wyboru wzmiankowanych w filmie książek. "Proces" Kafki jest szkolną lekturą, więc myśląca o swojej przyszłości młoda dama oczywiście musi go przeczytać. Z punktu widzenia mola książkowego nie ma się czym chwalić (to była jedyna lektura przeczytana przez wszystkich w mojej klasie). Chyba powinny się tu jednak pojawić książki znane ale jednak nieomawiane na lekcjach polskiego.

.

Co do wspomnianego filmiku. Jak rozumiem celem było promowanie czytania książek. Jeśli tak, to:
1. Film ma najbardziej banalny scenariusz, jaki jestem sobie w stanie wyobrazić. Myślałem nad tym chwilę i chyba naprawdę nic bardziej oczywistego nie da się wymyślić.
2. Pod względem realizacji okropna amatorka.
3. Film który miał zachęcać do czytania, wywołuje efekt dokładnie odwrotny. Przekonuje, że ludzie czytający są nudziarzami bez krztyny polotu. Po tym filmie to dopiero obciach coś czytać.

Lapsus jak to często bywa bardzo ironiczny.

.

To nie Lapsus jest ironiczny, tylko Ty hejtujesz :D

.

Podoba mi się notka Lapsusa.

.

Trzeba niekiedy przymknąć oko na sprawy techniczne. Nie to jest najważniejsze. Kim Ki-duk świetnie o tym powiedział w "Arirang". Postawić kamerę i pozwolić jej żyć własnym życiem. Bez manipulowania światłem, dołączania ozdóbek itd. "Festen" tak nakręcili Duńczycy.. Ktoś mógłby też powiedzieć, że to totalna amatorka, a wyszedł znakomity film. Oczywiście moje porównania są trochę nie na miejscu, ale karcić wykonania tej kampanii zamiaru nie mam.

.

Nieco sztucznie wypadł ten filmik, ale za chęci daję 6 gwiazdek. I się nie wstydzę.

.

W ogóle Koreańczyk mówił ciekawe rzeczy. Sam się wszystkiego nauczył. Bez kończenia tych wszystkich szkół filmowych. Zdobył sławę jako samouk. Uwielbiam takich ludzi jak on.

.

@Uciekinier Nie chcę Cię martwić, ale obawiam się, że lapsus trochę Cię wypuścił. Naprawdę, z ręką na sercu, uważasz, że to film tej samej klasy co "Sen" Ki-Duka, "Broken Flowers" Jarmuscha, "Brzezina" Wajdy, "Dekalog 7" Kieślowskiego, "Klimaty" Ceylana, czy "Memento" Nolana? Ja bym się jednak wstydził :)

.

Nie chcę stosować takich porównań, bo nie są one na miejscu. To jest klip reklamowy, krótkometrażowy. Tylko tyle. :-)

.

@doktor_pueblo Przyznaję za to, że sprytnie wyciągnąłeś moje 6-tki. Dlaczego nie "Dla Ciebie i Ognia"?
Napiszę, o co mi chodziło.. Mnie ten filmik nie obraził, a czytam książki. Polakom zwyczajnie brakuje dystansu. Zawsze tak było. Złapać ofiarę, wypić krew. To mi się najbardziej nie podoba. Tak, podszedłem poważnie do tematu, ale paradoksalnie zachowałem dystans. Mam wrażenie, że kampania obraziła zarówno czytających, jak również nieczytających.. Nie mówię, że tutaj. Ogólnie. Przysrać z każdej strony. Polski Internet. Reklam, nawet tych przedstawiających przeróżne kampanie społeczne, widziałem sporo. Może i słabszych od tej..

.

Kiedyś na zajęciach, ćwiczeniach z pedagogiki, mieliśmy coś podobnego. Do internetu nie poszło, ale ja bym się nie wstydził.. odgrywanych scen.., które poruszają problem. Bo niby dlaczego..

.

Mnie bardziej "śmieszą" klipy znanych aktorów polskich. Charytatywne. Trącające słodkim kiczem. Że niby artystyczna forma. He, he.

.

Myślę, że jest to świadoma zabawa formą, nawiązująca do "Detektywów" i "W11".

.

Być może.

.

Dlatego tak mocno zgadzam się z Andrzejem Żuławskim. Zachęcam do odsłuchania wywiadu z reżyserem. Mówi o wielu interesujących sprawach. Pięknie powiedział o tych wszystkich szkołach, PISF itd.
http://www.youtube.com/watch?v=V92ZyiPWU-E

.

Ani zabawy w tym nie ma, ani formy :)

.

@Uciekinier przecież to podpucha, tekst Lapsusa aż bije ironią.

.

To możecie się ze mnie śmiać. :-)

.

A tam, nie ma z czego, mnie też nieraz koledzy wpuścili w maliny :)

.

Maliny, nie maliny. Zwykła reklama dla mnie. Nic więcej. Dziwię się burzy, którą wywołali internauci, chociaż sam się do tej kampanii odniosłem..

.

@Uciekinier - Ale przynajmniej wiemy, że wiesz kto zacz Kim Ki-Duk i że nie pogardzisz kinem skandynawskim, stąd prosty wniosek, że nikt troglodytą już nie odważy się tu Ciebie nazwać... I to się nazywa "hejterski" wtręt w dyskusji ;)
@Lapsus - Dzięki Czcigodny - jak zwykle uśmiałam się do łez. Dzięki za tak zacną lekturkę! W sam raz na piątkowy wieczór ;)

.

@mazureQ Cieszę się! :-)

.

Kocham młodzież, która ma idee. Będę ich bronił!

.

ja też!

.

Czytajmy, ale nie tylko książki. Zdjęcia też! Aż jestem ciekaw co @lapsus wyciągnąłbyś z moich fot :D

.

ja też!

.

Też mi idea: wyrwij mola

.

Wszyscy bądźmy ludźmi z usterką!!

.

.

Kochani, jasne że lapsus świruje, ale nie do konca - naprawdę żal mi tych dzieciaków, które zrobiły słaby film a teraz zbierają cięgi, jakby kogoś przejechały walcem. Dlatego tytuł prosze traktować całkiem serio. Ucz\yły nas tego wojewódzkie, big brothery, ale ja uważam, że wyswiechtane frazesy biblijne sa najlepsze - kto jest bez winy , niech pierwszy rzuci kamień. Dzięki Uciekinier za empatie - szacun.

.

Może nie wszyscy mnie zrozumieli. Nie zawsze potrafię wyrazić swoje myśli w komentarzach, czasami się gubię, ale zawsze staram się wrócić na właściwą drogę.. :-) Kłaniam się.

.

Nie miałem pojęcia, że Internet tym żyje; ja nie żyję Internetem. Szczerze powiedziawszy się dziwię, bo to nawet nie jest bardzo złe, po prostu kompletnie nijakie.

.

Żyje, właśnie o to chodzi..

.

To mnie najbardziej denerwuje. Ludzie za dużo czasu mają.. chyba. Piszę jak hipokryta, ale chciałem stanąć niejako w obronie.. Dlatego tak wyszło.

.

Ja się dopuero z Filmastera dowiedziałam o tym filmie, ale nie zdecydowanie krytykowałabym tu reżysera i scenarzystę (jeśli istniał). Dzieciaki są w sumie niezłe, to przykre, jeśli rzeczywiście są obiektem szyderstw (niestety są twarzami kampanii, producenci pozostają właściwie anonimowi).

.

O ile ja się pobieżnie orientuję, bo jeszcze wczoraj o tym filmie nie wiedziałam nic, tylko zdziwiły mnie niemal skrajne noty @inheracila i @lapsusa, to jest filmik przygotowany na zaliczenie przez studentów III roku dziennikarstwa i sami wrzucili go do sieci, co oczywiście nie oznacza, że można po nich bezkarnie jeździć.

.

Nie mam pojęcia łosso chozi, ale notka wymiata.

.

@Esme, ja też nie mam pojęcia i nie wiszę w internecie na hejterskich forach. Ale widzę, że cięgi po głowie można dostać za wszystko, więc może lepiej umówmy się na jakieś winko przy okazji notek z Berlinale? ;)

.

<3 peace and love, to kwestia empatii, po prostu domyślam się co mogą czuć amatorzy, którzy w tę całą awanturę prawdopodobnie zostali wrobieni przez swoich kolegów, tym forum hejterskim jest oczywista FB ale oczywista nikt prawie tam nie jest zarejestrowany

.

Prawda jest taka, że hejterstwo na Filmasterze uruchomił lapsus.

.

@doktor_pueblo i @lapsus - nie widzę innej możliwości, jak umówić się gremialnie w całym tym hejterskim towarzystwie na wódkę. Przynajmniej będzie można sobie nawrzucać i mieć potem wytłumaczenie, że się było pod wpływem ;)

.

@mazureQ - bardzo chętnie, ale ja alkoholu nie piję. Mogę Was natomiast zalać strumieniami miłości, która we mnie; nie mogę sobie już dać rady z tym oceanem pozytywnych uczuć.

.

@lapsus Ja tylko browar czasami w siebie ładuję, ale podobno nie jestem troglodytą. :) Marzy mi się "party" z Wami. Może być i sama lemoniada. Jakaś muzyczka w tle. Rozmowy o filmie, życiu. Trzeba zorganizować takie spotkanie. Piszę się. Bardzo chętnie.

.

Ale zastrzegam - bez dymania!

.

Zaraz uwierzę, że faktycznie jestem wrabiany. Nie napiszę nic więcej. Proszę mnie nie prowokować.

.

Co się denerwujesz, nie wiesz , jakie są czasy?

.

Poważnym tonem dałem, bez uśmieszku na końcu. Nie denerwuję się, broń Boże. Daleki jestem od takiego stanu. Wszystko gra. Wiem, wiem. Tylko kobiet nie brakuje w naszym "towarzystwie", więc.. Nie będę prawił morałów. Domyślisz się. Dżentelmenom nie wypada. Dziewczęta różnie mogą pomyśleć.

.

A miałem się nie odzywać.. Znowu będziecie mieli ze mnie ubaw. Co tam, śmiejcie się. To zdrowie przecież.

.

Kurde, Stary, sory, że takim bezpośrednim tekstem, ale ostatnio cosie pójde gdzieś napić, to od razu Świdryga z Midrygą i już łaps za tyłek. Jeszcze raz przepraszam , ale LGBT wszędzie mają swoje czujki i macki :(

.

O matko! Nawet mi przez myśl takie harce nie przeszły. :) Wszystko w porządku. Czasy są ciężkie. Tyle wiem. :)

.

Kurde, Stary, sory, że takim bezpośrednim tekstem, ale ostatnio cosie pójde gdzieś napić, to od razu Świdryga z Midrygą i już łaps za tyłek. Jeszcze raz przepraszam , ale LGBT wszędzie mają swoje czujki i macki :(

.

Jak Esme zobaczy te wszystkie wpisy, to już w ogóle będzie "czeski film" dla niej. :)

.

Wyżej o seksie, niżej o dzieciach. Co my żeśmy tutaj namącili. :)

.

Czeski film to chyba "nikt nic nie wie", a nie "wszyscy turlają się po podłodze ze śmiechu" :)

.

Różnie ludzie interpretują. :-) Ja to już chyba stanę się niedługo pośmiewiskiem.. Przynajmniej będę tego świadomy. Łatwiej przełknę gorzką pigułkę.

.

@Esme Będzie dzisiaj Twoja notka do Berlina?

.

@Uciekinier naturlich :) TUTAJ jest

.

Jeden moment. Dzięki. :-) Muszę oblecieć najpierw po kolei wszystko.. Chcę być w porządku. :-)

.

O właśnie, jakoś nigdy się nie zebrałam, żeby to sprawdzić, bo związek ten mnie zawsze dziwił, a oto co znalazłam:

"powiedzenie czeski film należy łączyć z pierwszą po drugiej wojnie światowej komedią produkcji czechosłowackiej pt. „Nikt nic nie wie” (w oryginale „Nikdo nic nevi”) w reżyserii Josefa Macha, wyprodukowaną bodajże w 1947 r. Była to farsa okupacyjna ciesząca się w Polsce sporą popularnością. Film spodobał się ludziom do tego stopnia, że wkrótce włączyli do swego słownictwa powiedzenie nikt nic nie wie, czyli czeski film, które zaczęło odtąd żyć własnym życiem. Trafiło nawet do słowników i stało się frazeologizmem nazywającym ‘sytuację, w której dzieje się coś dziwnego, ale nie wiadomo, o co chodzi, co i dlaczego się wydarzyło’."
http://obcyjezykpolski.strefa.pl/?md=archive&id;=159

.

Tak, ciekawy temat. Zajmę się tym. Przyznam, że znałem powiedzenie. Rozumiałem je zawsze w następujący sposób: Nie wiadomo, o co chodzi.

.

Ja tam dobrze się bawię. Nareszcie w swoim żywiole. A przede wszystkim czuję, że robię coś dobrego. Tak się kończą nieustające seanse Raygadasa i Caraxa. Chyba skonczę z komentarzami, a poprzestanę na pisaniu tekstów, a Wy se już róbta co chceta.

.

@lapsus Nie marudź! Dobrze jest, nie trzeba psuć. :-) Komentuj wszystko, jeśli masz ochotę. Lubię rzucać cytatami. Usłyszanymi, wyłapanymi gdziekolwiek. W zajączki, jak to lamijka ładnie nazywa, nie wezmę, bo czuję, że nie będę dosłowny. Jak to pamięć człowieka - bywa zawodna. Miarą człowieka nie jest to jak kochają nas ludzie, ale to jak my ich kochamy..

.

@mazureQ a ze mną z kolei nie trzeba się specjalnie umawiać, bo ja piję bez przerwy.

.

Jakie tam dzieci, przecież to dorośli ludzie są, nie rozumiem trochę, po co ich tak upupiać?;P Studenci zrobili film, wrzucili go w otchłań internetu z pełną świadomością, że mogą dostać jakąś informację zwrotną. Myślę, że zasługują sobie na rzetelną ocenę, a nie na protekcjonalne głaskanie po głowie, jakby byli kilkuletnimi dziećmi, które rozlały mleko i schowały się pod stołem, ale to nie ich wina, bo są młode, głupie i ogólnie nie wiedzą, co robią. Taka obrona jest gorsza niż krytyka. ;P
„Król jest nagi!”, krzyknął lud. A to hejterzy.

.

Bzdury piszesz i guzik rozumiesz, szkoda mi czasu na tłumaczenie, bo jak nie czujesz ironii i dwuznaczności tekstu, to już ci nic nie pomoże. @doktor _pueblo - to ty uruchomiłeś hejterstwo, ja jestem tylko twoim miernym odbiciem - pis and law,

.

A nie czuję? Szkoda, że bez uzasadnienia, najwyraźniej niezrozumienie nie do przebicia się ;P

.

oto jak nagi jest król , to tylko jeden z przykładów, jesli wyśmiewanie wady uważasz za standard to gratulacje

http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/02/9846d9bf85e1392c87b3684b9705294a_original.jpg?1360247461
http://kwejk.pl/obrazek/1656766

.

Poza tym to żadna obrona , tylko moja konsekwentna postawa, gdyż jestem chodzącą krainą łagodności, pałam szczerą i bezinteresowną miłością do całej ludzkości, do całego stworzenia. Pragnę wszystkich objąć, przytulić, ukochać. Po prostu inaczej nie umiem. Czy to źle? Lapsus jaki jest każdy widzi, tu nie trzeba komentarzy

.

Szczerze mówiąc, nie widziałam nigdzie personalnego obrażania twórców, tylko krytykę filmu, to wyśmiewanie się jest nie fair, racja. Teraz nieco bardziej rozumiem, skąd ten naskok na mój komentarz. ;P Upupianiu jestem jednak nadal przeciw.

.

A tam naskok, kaca miałem, strasznie mnie suszyło - 5 rano. Ale chciałem Wam pokazać przy okazji post teamu Królewny , który dzielnie wspiera częstochowski festiwal Czytaj! Bardzo jestem ciekaw, czy się spodo. Są to uczennice liceum plastycznego w Czewie, więc i do grodu Kraka i do III go roku dziennikarstwa daleko. http://www.youtube.com/watch?v=iJ0byDTq4zc&feature;=youtu.be

.

.

W sumie też chodzi nam o promo czytania.http://www.youtube.com/watch?v=dG0jbCz310U&feature;=youtu.be

.

Nieźle. Lynch by się nie powstydził. I nie robię sobie jaj. Fajne.

.

W przypadku młodych ludzi często trudno zgadnąć, czy to jeszcze licealiści czy jeż studenci. Ja odebrałam osoby grające w spocie jako licealistów i założyłam, że za produkcję odpowiadał ktoś dorosły. A owszem, zgodnie z moim światopoglądem pełnoletni są odpowiedzialni za niepełnoletnich. Jeżeli to wszystko są studenci to oczywiście odpowiedzialność za formę filmu rozkłada się nieco inaczej. Wciąż jednak najgorszy tu był reżyser/scenarzysta.

.

Ja też już tego nie ogarniam.

.

A ja myślę (chociaż nie mam takich kompetencji), że notkę, recenzję Lapsusa należy wyróżnić. I piszę to bez krzty upupiania.

.

Tak sobie słucham właśnie bożyszcza Wojewódzkiego i kolegi Stuhra w EsceRock i oto padł temat tego spotu. Więcej, zadzwonili do osoby niejako za niego odpowiedzialnej, która ze smutkiem w głosie opowiedziała o zwykłym zaliczeniowym zadaniu, przez którego teraz biedni studenci z przerażeniem w oczach chowają się w domach, odcinają od internetu i całego świata, nie widząc szans na lepsze dziennikarskie jutro skoro już na stracie hejterzy ich zniszczyli. @Lapsus odnajdź ich! Pokaż, że jest nadzieja w tym smutnym kraju!

.

Możesz sobie szydzić do woli, a mnie właśnie o to chodziło, że ludziom łamie się życie jak zapałkę, a tu mi jakaś mądra pani pisze o upupianiu. To trzeba mieć wyobraźni trochę, żeby wiedzieć, że szczerość tez ma swoje granice i że najłatwiej jest siedzieć, samemu nic nie robić , tylko oceniać innych. Gratuluję humanizmu, wartości, sumienia.

.

Nie szydzę. Mówię serio.

.

Tylko, że ocenianie tego filmu na 10 dla mnie wygląda bardziej na szyderstwo niż merytoryczna krytyka. A chwalenie z litości to już chyba najgorsze co może kogoś spotkać. Ja się z "mądrą Panią" od upupiania zgadzam.

Poza tym zagadką pozostaje po co dodałeś w ogóle ten "film" do Filmastera i zmusiłeś ludzi do jego oceniania. Jeżeli najgorszym co spotkało tych ludzi był medialny rozgłos, to Ty się też do niego przyczyniasz.

.

Nie osądzajcie lapsusa. :-) Zainteresowałem się z ciekawości filmem. Fakt, został umieszczony, chodzi o podejście ludzi do tematu. O odbiór. Jak mieliby rozum, to nie wyszydzaliby.

.

Zostanie stracony.

.

na rozgłos już nie było wpływu, mleko się rozlazło, jedyne co można było zrobić to skomentować, zamieszać, ale przesłać jedną ważną myśl - tak się nie godzi; ale w sumie macie rację, lepiej było olać, zajarać lufę i mieć w nosie debili, wszyscy (prawie) tak robią. To tak miało być, że tekst jest hejterski, szydzi z nich, bo ja też taki jestem, wszyscy prawie, ale żeby powiedzieć nie zgadzam się jednocześnie, także do samego siebie, dlatego chciałem, żeby tytuł brać na poważnie, na tym ma polegać głównie jego ambiwalentność, że chociaż wiem jak jest i że to kiepścizna straszna, łatwy łup do pojechania, to jednak miał byc przekaz - ten śmieszny tekst jest wstrętny

.

:-)) A jako egzemplum, @lapsus, odżegnałeś mnie od humanizmu, wartości, sumienia i pewnie też empatii.

.

Każdy powinien mieć tak empatyczne serce jak lapsus

.

wcale nie potrzebowałaś się odżegnywać

.

Zaiste.

.

No i widzicie, można się dogadać, jak jest odrobina dobrej woli, zamiast napadania na taką poczciwinę jaka w istocie jestem.

.

@agiwle To jest hejt o hejcie w ramach hejtu (parafrazując hejtersko reżyser Białowąs:-)

.

cieszę się, że tak ładnie to koleżance wytłumaczyłaś, dziękuję yo

.

Nazywa się to koszeniem hejterskiej konkurencji ;) Nie ma to jak mieć własnego hejtera. ;P

.

A! Żeby była jasność: ja mówię stop wszechhejtowi czy pączkującemu hejterstwu, także jestem rada, że emocje nieco opadły i lapsus już nie kąsa :P Ciao!

.

Z igły widły zrobiono, o tym napisał lapsus we wstępie.

.

Myślę, że jako podsumowanie, dobrze będą pasowały słowa Justyny, które przeczytałem dziś na LC w recenzji książki "Dziennik Mistrza i Małgorzaty": "Dzienniki stawiają pytanie o to, jaki hart ducha trzeba w sobie mieć, by być przyzwoitym człowiekiem w świecie, który robi wszystko, by człowieka złamać! „Trzeba się poddać, wszyscy się poddali. Tylko pan został. To głupota!”- słyszał Bułhakow, a jednak się nie poddał. "

.

Aha. Miło się czuć Bojownikiem o Dobro i Prawdę, tylko przydałoby się czasami nieco dystansu, zamiast arbitralnie decydować, co dobre, a co złe. :-)

.

Właśnie lapsus. Sorki, ale uważam, że masz na ustach piękne słowa o empatii, ale jakoś nie wykazujesz jej wobec użytkowników tego portalu. Apelując o empatię, bez kozery i bez żadnych powodów obrażasz (czy coś a la) bogu ducha winną agiwle (mnie możesz, my się znamy, więc jest to w innym kontekście). Ponadto uważam, że jesteś jedyną osobą, która tak naprawdę nabijała się na Filmasterze z tego spotu. Ja się z niego nie śmiałem, bo to nawet nie było na tyle słabe, żeby było śmieszne. Jakby moje prywatne nagrania, kręcone z kumplami po piwie vhs-ką, wyciekły do sieci, to też by wszyscy na tym wieszali psy, dziwnym nie jest. Nie ma się więc co oburzać, że internauci rzucają się na wszystko jak sępy na padlinę. Tak już jest. Jak się chce tego uniknąć, to wystarczy im tej padliny pod nos nie rzucać.

.

tylko mi wskaż gdzie obrażam - tekst, że bzdury pisze był odpowiedzią na jej atak; a ciebie to już w ogóle nie wiem; nie pierwszy raz piszę o takich zjawiskach, o tym wiesz dobrze, bo uważam, że w tym tkwi jakaś prawda o tu i teraz i ja szukam tego, najpewniej moje teksty mówią najwięcej o mnie samym, bo ja to przez siebie filtruję i nie jest tak, że wszystko mi się w sobie podoba, ale może jest tak , że mówią coś więcej - mam taką nadzieję; poza tym wcale nie muszą się wszystkim podobać - ani ja, ani to co piszę - i jestem zdania, że każdy ma prawo do swojego odczytania, ja tylko piszę co to wszystko znaczy dla mnie

.

Mnie tym razem nie. Ale to pewnie dlatego, że dawno już na mnie postawiłeś kreskę ;)

Dla mnie sformułowanie "Bzdury piszesz i guzik rozumiesz, szkoda mi czasu na tłumaczenie, bo jak nie czujesz ironii i dwuznaczności tekstu, to już ci nic nie pomoże.", albo "Gratuluję humanizmu, wartości, sumienia." w odpowiedzi na zupełnie przytomne i nijak nieagresywne uwagi (jaki atak??!!) jest obraźliwe.

Ale co ja tam wiem o wrażliwości.

.

Dla mnie jest obraźliwe, jak mi ktoś napisze: "spierdalaj parszywy wieśniaku, bo ci nacharam w jape". Sorki za brzydkie słowa.

.

Właściwie to powinienem skwitować to tak: skoro nie czujesz o co mi chodzi, to szkoda mi czasu na tłumaczenie, bo i tak nic ci już nie pomoże.

Ale coś dodam jednak. Mam wrażenie, że sam chyba nie wiesz, po co napisałeś tę notkę. Żeby się ponabijać? To po co potem zacząłeś się unosić i to kompletnie bez powodu? Żeby bronić niewinnych przed zalewem chamstwa? To czemu tu, skoro tu się nikt tym nie interesował; trza było do tych internetowych hejterów bezpośrednio uderzyć.

Wygląda mi na to, że wybrałeś rozwiązanie pośrednie. Postanowiłeś sztucznie wykreować hejterów na Filmasterze i dzielnie z nimi walczysz.

.

no ita pierwsza część jest fajna, zabawna, ale dalej psujesz wszystko, bo ja już na to odpowiedziałem, wiesz, że mnie jarają takie sytuacje i pisałem dlaczego , i zawsze pisał em tu, czemu miałbym pisać gdzie indziej, tylko z powodu, że tobie i koleżankom ten tekst się nie podoba? a ja nie mówię , że ma się podobać i jak mnie hejtujecie to z własnej woli a nie z mojego powodu

.

Mnie się tekst podoba (tylko te poważne wtręty pod tekstem trochę mniej).

Ale teraz.. nie przyszedłem rozmawiać, nie przyszedłem się kłócić, nie przyszedłem prowadzić odwiecznej wojny. Przyszedłem napisać, jak bardzo zachwyciłem się "Post tenebras lux". Bardzo!

.

Uwielbiam Cię mój filmasterowy adwersarzu i zwolenniczaku w jednym! Jak powiedział ostatnio BXIV : Pax vobiscum!

.

Dzięki za wsparcie, Doktorze :)
Co do tekstu, mnie też się podobał, przecież nie o tekst chodziło;P Ale nie chcę znowu zaczynać. Pozdrowienia

.

Jak zwykle lapsus robisz zamieszanie. Myślę, że powinieneś zostać politykiem. Szumu narobiłeś, nikt już nie wie o co tak naprawdę chodzi, a i tak będą na ciebie głosować.

.

Bo nikt kur ,,, nie chce uwierzyć , że mam dobre serduszko i jestem słodki jak lukier. Kocham WAS, uwierzcie w końcu. (skowyt rozpaczy Uuuuuuu Uuuuuuuu) Nie zadawajcie mi więcej bólu. Tak mocno cierpiałem z tymi biedakami. Dlaczego nikt mnie nie rozumie :(

.

Mnie się wydaje, że rozumiem Ciebie w stu procentach.

.

Zimowy klimat na ostudzenie hejterskich emocji ;)
http://emilwittstock.wordpress.com/2013/02/13/winter

.

Mnie uspokaja, choć hejtu za grosz nie było we mnie ;-)

.

I dobrze.

.

Dobrze wyglądają brzozy zimą, skubane!

.

Może nie poruszajmy temat brzozy, bo znowu filmasterowa wojna wybuchnie :P

.

Racja, to b. kontrowersyjne drzewo :D

.

Kurna, nie mogę się doczekacz filmu o Smolensku, ale obawiam sie, że nie sprosta moim oczekiwaniom. Widzicie tę scęnę jak oni tam piją wódkę i śmieją wśród zwłok rozerwanych "Smatri, smatri, wot prezident! Buahahaha!"

.

Wcześniej padną strzały. A jeszcze wcześniej będzie scena z brzozą. Może powinienem zgłosić swoje brzozy do posterów promocyjnych. Można z nich zrozumieć tak samo dużo, co z tej całej katastrofy (i pewnie przyszłego filmu).

.

Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook